Wrzosy w domu. Czy przynoszą chorobę?

Wrzosy

Niedawno na facebookowej stronie pytałam, czy w tle wrześniowych przysłów ma pojawić się wrzos. To wszystko z troski, gdyż, jak powszechnie wiadomo, wrzosy przynoszą pecha. Poza tym mama każe mi trzymać się od wrzosów jak najdalej. Myślisz, że jako naukowiec powinnam to wszystko olać? O co ci chodzi, kobieto, myślisz? No to chodź! Już Ci wszystko opowiadam.

Wrzosy w domu? Zabierz mi to, czyli smutne historie rodzinne

Z wrzosem w mojej rodzinie było tak, że dostała go moja ciocia z jakiejś okazji (chyba w szkole). W tym samym roku miała mieć lekki zabieg. Ten skończył się dwiema dodatkowymi operacjami ratującymi życie. Wrzos dostali też moi rodzice. W tym samym roku moja śp. Babcia poważnie zachorowała i zmarła. Poza tym w mieszkaniu pojawiły się pluskwy. Oczywiście, na to wszystko jest racjonalne wytłumaczenie, bo rak zabija, a w połączeniu z taką cukrzycą, to już w ogóle. Pluskwy wzięły się z nowej kanapy (ozonujcie wszystko, co przynosicie do domu, zwłaszcza meble), ale wiecie. Wrzosy. Jakoś tak w rodzinie zostało, że wrzosów nie chcemy. Oczywiście, nie każdemu wrzosy szkodzą. Moja inna ciocia dostała, ale ona jest niezniszczalna, więc mogliby koło niej całe wrzosowisko zrobić, a ciocia nawet nie zauważy 😉

Skąd się wziął strach przed wrzosami, czyli trochę symboliki

Przejrzałam kilkanaście książek, strony internetowe i muszę przyznać, że nic konkretnego nie znalazłam. Ciekawostką jest, że chyba tylko my mamy z wrzosem problem. Jest jednym z symboli Norwegii, w Szkocji wkłada się go do bukietów ślubnych (mnie florystka powiedziała, że choćby nie wie, co, wrzosów do bukietu mi nie włoży). Jedne źródła podają, że jest lekarstwem na bezsenność i że powinno trzymać się go pod poduszką, by mieć prorocze sny (Tu przeczytasz, co jeszcze możesz wsadzić sobie pod poduszkę i dlaczego). Noszony przy sobie miał chronić przed zgwałceniem i przemocą. Wrzosy wykorzystywano także w celach magicznych. Spalony z paprocią sprowadzał deszcz, a sam – przywoływał duchy przodków. Na terenach celtyckich wierzono, że ten kwiat rośnie tylko tam, gdzie ziemia nie jest skażona krwią wojowników. Wśród wrzosów miały skrywać się także wróżki.

Skąd więc to negatywne nastawienie?

Jest na tło kilka pomysłów. Jeden z nich jest taki, że z wrzosów robiono miotły, a na nich latały również czarownice. Niebezpiecznie więc było posiadać coś, co ma związek z wiedźmami. Poza tym miotłą wymiatano brudy. Ale dawniej nie było odkurzaczy, więc to, co niepotrzebne, przenoszono za próg, który stanowił niebezpieczną granicę (dlatego pan młody przenosi pannę młodą). Równie istotny jest okres kwitnienia. Wrzosy kwitną pod koniec lata, ale spotkać je możemy również w okolicach święta zmarłych. Nic dziwnego, że dostały negatywne konotacje. Nie tylko my boimy się wrzosów, Skandynawowie również. Ci wierzą, że wrzosy przynoszą śmierć i chorobę.

Jak wykorzystać wrzosy?

Jeśli jesteś odważny i zdecydujesz się na przytaszczenie fioletowych kwiatków, możesz je wykorzystać nie tylko do ozdoby. Zaproś pszczółki, bo bardzo wrzosy lubią i produkują z nich (podobno) pyszny miód. Ponadto jesienna roślinka działa moczopędnie. Jeśli więc masz problemy urologiczne, nie wahaj się (jeśli jednak się wahasz, może zastanów się nad nawłocią).

2 thoughts on “Wrzosy w domu. Czy przynoszą chorobę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *