Paproć. Magiczna roślina

Paprocie. Jedne z moich ukochanych kwiatów. Uwielbiam je do tego stopnia, że na własnym weselu zrezygnowałam z kolorowych bukietów na rzecz pierzastych roślinek (wszystkim to rozwiązanie polecam!). Już niedługo nastąpi noc, w której paproć odgrywa szczególną rolę. Nie uciekaj, to powiem Ci, jaką!

Paproć w domu

Paproć to jedna z najpopularniejszych roślin uprawianych w domu, choć naturalnym miejscem jej występowania jest las. Dziko rosnące liście znajdziemy w miejscach oddalonych od ludzi, ciemnych i zacienionych.

Paproć jest dość łatwa w obsłudze. Lubi rozproszone światło, więc jeśli chcesz, by kwitła na parapecie, najlepiej będzie, gdy okno będzie wychodziło na północ lub na wschód. Pamiętaj, by nie nasłoneczniać roślinki zbyt mocno. Paprotka dobrze czuje się, gdy jest napojona, ale nie przelewaj jej zbyt mocno. Najlepiej zrezygnuj też z podstawki.

Jeśli zadbasz o swój kwiat, z pewnością Ci się odwdzięczy! Na pewno wiesz o tym, że paprocie pochłaniają promieniowanie pochodzące z różnych urządzeń. Świetnie też oczyszczają powietrze. Dobrze jest więc mieć je w pobliżu komputera i telewizora (najlepiej wyposażyć się w odmianę Nephrolepis exaltata).

Magiczny kwiat

Przez dawnych Słowian paproć była nazywana „perunowym kwiatem” oraz „rośliną świętojańską”. Powiązanie ze Świętym Janem jest też u Francuzów, dla których to „ręka Świętego Jana”. Od najdawniejszych wieków roślina jest symbolem szczęścia i dobrobytu, dlatego w pierwszy dzień lata przyozdabiano nią chałupy. Zapewnienie sobie powodzenia nie było jedynym powodem otaczaniem się paprocią w dzień i noc Świętego Jana. Pamiętać należy, że tego dnia szczególnie obawiano się demonów i istot pozaziemskich. Słońce bowiem prowadziło zwycięską walkę z Księżycem, czego skutki można było obserwować gołym okiem – w dzień Świętego Jana jest najdłuższy dzień i najkrótsza noc w roku.

Paproć zakwita tylko raz w roku, w noc świętojańską. Na poszukiwania kwiatu powinno udać się o północy, mając na sobie jedynie krzyż zawieszony na szyi oraz różaniec lub Pismo Święte w ręce. Na poszukiwania należało zabrać ze sobą także kawałek białego sukna i poświęconą kredę. Kwiat paproci miał bić niesamowitym blaskiem, jednak strzegły go czarownice i demony, by pozostał niezerwany. Ten, kto go odnalazł, miał bowiem zapewnione szczęście w miłości i wieczne bogactwo.

Zerwanie kwiatu miało charakter rytualny. Gdy komuś udało się przepędzić czarownice, musiał najpierw wyrysować kredą krąg wokół paproci. Kwiat należało z rośliny strzepnąć na sukno i zawiązać silnym węzłem. Wracając ze zdobyczą, nie wolno było oglądać się za siebie. Droga powrotna miała być usłana złotem, jednak widocznym tylko dla szczęśliwego znalazcy. Magiczna moc kwiatu zapewniała jednak niewidoczność jego właścicielowi. Dzięki temu mógł uniknąć rabunku ze strony innych poszukiwaczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *