Mimozami jesień się zaczyna, czyli jak Tuwim pomylił nawłoć z mimozą

Nawłoć

Kojarzycie z pewnością piosenkę Wspomnienie wykonywaną przez Czesława Niemena. Mało kto wie, że autorem tekstu do niej jest Julian Tuwim (ale nie, nie pisał jej dla Niemena). Utwór zaczyna się od słów Mimozami jesień się zaczyna. Tylko z tym to trochę jak w tym żarcie o radiu Erewań. Nie mimozy, tylko nawłoć, nie jesień się zaczyna, tylko lato się kończy. O co więc chodzi? Chodź, wszystko Ci opowiem!

Co wspólnego mają nawłoć i mimoza?

Upraszczając  kolor. Oba rodzaje roślin mają żółte kwiaty, przy czym mimoza tylko niektóre gatunki. Ważne jest jednak to, że mimozy to rośliny tropikalne, w naszych warunkach nie miałyby szans na przetrwanie, zwłaszcza że są bardzo wrażliwe. Wystarczy dotyk, by liście się złożyły. Na tym podobieństwa się kończą, bo mimoza to najczęściej drzewo lub krzew, a nawłoć to kwiat.

Nawłociami jesień się zaczyna?

Nie. Jesień rozpoczyna się w równonoc jesienną i tyle. Zależności między kwitnieniem roślin a zmianą pory roku (spowodowaną przesileniem) mamy tylko latem. Jeśli odejdziesz na chwilę od komputera, wyjdziesz z domu i przejdziesz kilkaset metrów (chyba że mieszkasz na krakowskim Ruczaju), zobaczysz wokół siebie całe mnóstwo nawłoci. Kwitnie ona bowiem od sierpnia do września i początkiem jesieni raczej trudno będzie Ci ją dostrzec.

Nawłoć. Co można z nią zrobić?

Zacznę od tego, czego nie robić. Otóż nawłoci nie należy się pozbywać. Jeśli nie chcesz przygotowywać z niej żadnej mikstury, nie przepadasz za żółtym, wiedz, że pszczoły nie mają takich problemów i nawłoć uwielbiają. Żywią się nią i robią z niej miód, podobno przepyszny. Żółte kwiaty przydają się nie tylko zwierzętom, ale też ludziom. Przeszukując Google, dowiesz się, że roślina ma działanie moczopędne. Jeśli masz problemy z oddawaniem moczu, zapalenie dróg moczowych, wypij napar z nawłoci. Nie zapominaj jednak, wypić sporo wody, gdyż możesz się odwodnić.

Nawłoć to także doskonała roślina na wszelkie rany i zakażenia. Nasze babcie stosowały ją na wszelkie skaleczenia i obdarcia, gdyż ta niepozorna roślina przyspieszała gojenie. Tak naprawdę tę właściwość wykorzystywali już Rzymianie do łagodzenia ran bitewnych. To jednak nie wszystko! Nawłoć pomoże przy uszkodzeniach nie tylko zewnętrznych, lecz także wewnętrznych. Jeśli masz problemami z pękającymi naczynkami, napar z żółtych roślin powinien Ci pomóc.

Pamiętaj!

Tekst ma charakter poradnikowy. Nie zastąpi wizyty u lekarza. Jeśli masz jakikolwiek problem ze zdrowiem, najpierw zgłoś się do specjalisty.

6 thoughts on “Mimozami jesień się zaczyna, czyli jak Tuwim pomylił nawłoć z mimozą

  1. Marta says:

    Warto jednak zaznaczyć, że nawłoć to roślina inwazyjna, wypiera nasze rodzime gatunki i jedt wrogiem różnorodności na polach, łąkach, nieuzytkach. Trzeba ją ograniczyć bo niedługo może wyrzec wiele innych, przyjaznych dla pszczół roślin. Może warto byłoby o ten wątek uzupełnić ten artykuł?

  2. eba says:

    Nasza polska nawłoć nie jest wcale taka inwazyjna, to nawłoć kanadyjska, wypiera raczej nasza, zajmując jej miejsca w ekosystemie 😀

  3. Na krakowskim Ruczaju też są nawłocie! Za to ci, co w centrum mieszkają, raczej po kilkuset metrach nie napotkają takich atrakcji 😉

    Nie wiedziałam, że to się nadaje do spożycia. Cenna informacja 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *