Lawenda. Zapach spokoju przez cały rok

Lawenda. Zamknij oczy. Pod powiekami ukazują Ci się pola pełne niebieskawych kwiatów. Zaczynasz czuć kojący zapach. Jest Ci błogo, znajdujesz się w raju. Jest najlepszy czas na zbieranie lawendy, więc nie uciekaj, a dowiesz się, jak rozwiązać kilka życiowych problemów dzięki niepozornej roślince.

Skąd pochodzi lawenda?

Choć roślinę tę kojarzymy głównie z Prowansją, Hania twierdzi, że pochodzi ona z Persji lub Wysp Kanaryjskich. Lawenda występuje także w pozostałych obszarach Morza Śródziemnego, podobno jej zapach kochała także brytyjska królowa Elżbieta I. Jej nazwa z francuskiego lavere oznacza ‘myć się’, ‘kąpać’. I właściwości lawendy sprawiają, że spokojnie możesz ją ze sobą zabrać pod prysznic. Zaraz Ci powiem, jak możesz ją wykorzystać, ale najpierw…

Lawenda – jak ją uprawiać?

Lawendę możesz uprawiać zarówno w doniczce, jak i w ogrodzie. Wysiewa się ją na przełomie marca i kwietnia. Roślina nie lubi kwaśnej ziemi, dlatego warto ją nieco zwapnić (wystarczy zwykła kreda). Uwielbia za to słońce, a za w miarę stałą wilgotność podłoża odwdzięczy Ci się pięknymi kwiatami. Pamiętaj, by nie przelewać lawendy. Z natury jest przyzwyczajona do upałów, więc przepajając ją, bardziej jej zaszkodzisz, niż pomożesz. Pamiętaj, by przycinać chore lub zniszczone łodygi. Na ich miejscu wyrosną nowe.

Zabierz lawendę do domu!

Lawenda ma wiele zastosowań, dlatego warto, byś miał choć jedną doniczkę z tym kwiatem. W miejscu, gdzie będziesz ją trzymać, nie zaatakują Cię komary, a mole nie zeżrą Twoich ubrań. Zawarty w lawendzie olejek skutecznie odstrasza to robactwo :).

Spokój w sypialni

Jeśli lawenda będzie kwitła w Twojej sypialni, problemy z zasypianiem powinny zniknąć. Nieprzypadkowo dodaje się ekstrakt z tej rośliny do kosmetyków przeznaczonych dla niemowląt. Ułatwiają im zasypianie, a rodzicom zapewniają kilka chwil dla siebie. Jeśli cierpisz na depresję lub migrenę*, włóż do lnianego woreczka kilka lawendowych kwiatów, a ten wsadź do poszwy z poduszką (tak, tak, zamiast pierza polecam wypchać poduszki różnymi ziołami). Ból będzie trochę znośniejszy, łatwiej się zrelaksujesz i szybciej odprężysz.

Aromaty w kuchni

Lawenda to nie tylko kojący zapach, lecz także słodki smak. Z powodzeniem zastąpisz lawendą cukier. Możesz także przygotować herbatę ziołową, która ukoi nerwy i pomoże w walce z nerwobólami. Fioletowe kwiaty nadają się także jako przyprawa do mięs, sałatek i deserów. Pamiętaj jednak, by zachować umiar, bo lawenda potrafi zdominować smak całej potrawy :).

Otocz się lawendą w łazience

Pamiętasz, jak pisałam, że źródłosłów lawenda ma w myciu się? Oczywiście, producenci kosmetyków pewnie nie wertują słowników etymologicznych, za to (pewnie nieświadomie) chętnie z tego korzystają. Lawenda jest składnikiem wielu kosmetyków: mydeł, żelów do ciała, szamponów, balsamów można tak wymieniać w nieskończoność. Zapewniam Cię, że to nie przypadek. Przede wszystkim ZAPACH. Tego producenci nigdy nie żałują, gdyż to on często odpowiada za naszą decyzję zakupową i samopoczucie. Musisz przyznać, że używając lawendowych specyfików, od razu stajesz się spokojniejszy i jest Ci po prostu błogo. Ale to nie wszystko! Prowansalskie kwiaty są także stosowane w kremach do cery tłustej, gdyż zmniejszają ilość wydzielanego łoju. Zmniejszają także obrzęki i opuchliznę. Pite lub wklepywane w skórę przyspieszają krążenie krwi, dlatego lawendę można stosować jako pomocnika w walce z cellulitem. Sam widzisz, jak wiele zastosowań ma ta niepozorna roślinka.

To co? Co lawendowego znajdzie się w Twoim koszyku przy najbliższych zakupach?

*Pamiętaj, ani lawenda, ani inna roślina nie zastąpią Ci konsultacji z lekarzem i zaleconych przez niego medykamentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *