Co język mówi nam o świecie?

Język. Używasz go do wyznawania miłości i do przeklinania. Do przekazywania arcytajnych informacji i do plotkowania (to chyba nadal przekazywanie arcytajnych informacji, hę?). A ja Ci powiem, że bez języka trudno by Ci było w ogóle myśleć, bo język masz nie tylko w gębie, lecz przede wszystkim w głowie. Cieszę się, że w końcu mogę Ci przybliżyć to, nad czym (i w czym!) siedzę od paru lat. Daj rękę i chodź! Wszystko Ci opowiem!

Język polski. Co ominęło Cię w szkole?

Z całą pewnością nie ominął Cię żaden rodzaj przydawki (u nas na uniwersytecie przydawka jest passé, my mamy modyfikatory), rodzaje imiesłowów i powtarzanie, że -uje się nie kreskuje, bo się dostaje dwóję. Ale, czy ktoś powiedział Ci, skąd to? Dlaczego? Po co? Że to wszystko wzięło się SKĄDŚ i że to ma ogromny wpływ na nasze myślenie i na kulturę? Że język sam w sobie dyskryminuje kobiety? Pozwól mi zgadnąć.

Językowy obraz świata

Językowy obraz świata (JOŚ), jak pewnie się domyślasz, ma kilkanaście, jeśli nie więcej, definicji. Ja najbardziej lubię tę Renaty Grzegorczykowej. Badaczka definiuje JOŚ jako

strukturę pojęciową utrwaloną (zakrzepłą) w systemie danego języka, a więc jego właściwościach gramatycznych i leksykalnych (znaczeniach wyrazów i ich łączliwości), realizującą się, jak wszystko w języku, za pomocą tekstów (wypowiedzi)*.

Jednak, gdy wygooglujesz sobie językowy obraz świata, najwięcej powiązań znajdziesz pewnie z Jerzym Bartmińskim. Jeśli temat Cię interesuje, zerknij do jego publikacji.

Wszystko zaczęło się w Ameryce

Wiesz, skąd się wzięła teoria związków języka i kultury? Z Ameryki. W skrócie: chodziło o ułatwienie życia pracownikom administracji państwowej, a do tego potrzebna była znajomość Indian. Co się okazało? Że nasze (europejskie) językoznawstwo zupełnie się do tego nie nadaje. Niektórzy Indianie nie mieli w ogóle rzeczowników, inni czasowników. Dziwne?

Popatrz na nasze podwórko

Pamiętasz, ilu rodzajów mgły musiałeś się uczyć na angielski? A słyszałeś, że Eskimosi mają kilka określeń na śnieg? Zastanawiasz się, po co im to? Dla Brytyjczyków te rodzaje mgły są ważne, gdyż to zjawisko atmosferyczne występuje u nich dość często. Eskimosom także łatwiej użyć jednego słowa na śnieg padający gęsto i jednego na śnieg padający z silnym wiatrem (czy jakoś tak). Sam widzisz, ilu słów musiałam użyć, żeby opisać któryś rodzaj śniegu. Nam to po prostu niepotrzebne. W języku uwidacznia się nasza kultura oraz sposób myślenia. O tym, jak język dyskryminuje kobiety, pisałam TUTAJ. W języku można zobaczyć także, w co wierzymy, jak bardzo wierzymy w magię, nawet deklarując silne przywiązanie do nauki Kościoła, ale o tym już niebawem.

*Grzegorczykowa R., Pojęcie językowego obrazu świata [w:] J. Bartmiński (red.) Językowy obraz świata, Lubin 1999.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *