Czarownice to nie bajka

Dla nas żyjących w XXI w. świat jest o wiele prostszy do zrozumienia, wiemy o nim to, czego nie wiedzieli ludzie żyjący we wcześniejszych wiekach. Jedyna czarownica budząca grozę i przestrach to ta, obecna w bajkach, legendach, filmach i komiksach. Zwykle te obrazy są prześmiewcze i nadzwyczaj mocno podkreślające jej podstawowe cechy charakteru, takie jak złośliwość i podstępność.  Nic więcej nie potrzeba by stawiać tą postać w szeregu „czarnych charakterów”. A tymczasem czarownice (w umysłach ludzi?) istniały w rzeczywistości! Jak to? Chodź, wszystko Ci opowiemy!

Czarownice to nie bajka!

Czas, w którym rozpoczęły się w Europie zbiorowe histerie  z nimi związane, datujemy na XV wiek.  Do Polski  teorie dotyczące czarownic dotarły z opóźnieniem. Dopiero w XVII w. odnotowujemy nagły wzrost oskarżeń ludzi o czary, trwający do połowy kolejnego wieku.

A przecież czary w tym czasie nie były nowością. Ludzie od zawsze tworzyli wokół siebie ciężki do nazwania świat pozazmysłowy. Wierzono w duchy i duszki leśne, domowe, dobre i złe. Uznawano istnienie wampirów i wilkołaków. Każdy człowiek we własnym domu, czy obejściu przy pomocy rozmaitych zabiegów magicznych starał się ochronić siebie, swoją rodzinę i dobytek przed zagrożeniami płynącymi ze świata zewnętrznego.

Czarownice nie skończyły się w średniowieczu…

Do końca średniowiecza stosowanie magii nie budziło tak nagłych i tragicznych w skutki emocji, co w czasach późniejszych. Wówczas w umysłach ludzi pojawił się obraz człowieka wchodzącego z związki z szatanem i w jego imieniu czyniącego zło. A że diabeł był nieuchwytny, a jego poplecznicy łatwi do pojmania, zaczęto ścigać tych drugich. Od tej pory wszelkie nieszczęścia takie jak epidemie, klęski żywiołowe, prywatne tragedie (np. śmierć czy choroba bliskiej osoby) wiązane były z działalnością czarownic.

Tak zaczęła się usankcjonowana prawem nagonka na wspólników diabła, od tej chwili każdy bez wyjątku mógł stać się… czarownicą i skończyć na stosie.

Wspomóż zbiórkę!

Autorką tekstu jest pani Bożena Ronowska, doktorantka z Uniwersytetu Gdańskiego, która przygotowuje książkę poświęconą czarownicom. Realizacja projektu jest bardzo droga, ponieważ koszty przygotowania książki do druku są bardzo wysokie. Jeśli podobał Ci się tekst i chciałbyś o czarownicach przeczytać więcej, dorzuć się do zbiórki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *