Choroba. Jak ją zamówić? Część pierwsza

Choroba. Kto ją lubi? Może dzieci w roku szkolnym, które a) kombinują, jak się rozchorować i najczęściej znajdują informację, że należy zjeść surowego ziemniaka, by wywołać gorączkę, b) udają ból brzuszka, główki, paluszka. Dorośli załatwiają takie sprawy inaczej. Jak? Chodź, wszystko Ci opowiem!

Co to jest choroba i skąd się bierze?

Według Stanisława Spittala

choroba to wróg czyhający na zdrowie człowieka, wróg nasłany z zewnątrz, z innego często świata. Choroba – to duch, postać demoniczna, niewidzialna a potężna, która bierze kogoś podstępnie w swą moc i stara się utrzymać ofiarę w swych łapach jak najdłużej, by wyssać z niej wszystkie dobre soki wywołując przy tym przeróżne dolegliwości. Choroba siedzi w chorym spokojnie, gdy ten jej się nie opiera i niszczy jego organizm, lecz gdy chory z nią walczy, zachowuje się czasem hałaśliwie, ryczy, krzyczy, mocuje się z chorym, rzuca się z nim razem w górę, wyskakuje z łóżka, mówi coś przez usta chorego bądź obcym głosem.

Choroba nie bierze się znikąd. Są dwa jej źródła: zewnętrzne i wewnętrzne. Te pierwsze to niesprzyjające ciała niebieskie, zwierzęta, pogoda, albo czary, drugie natomiast wszystko to, co jest winą człowieka, czyli grzech, zbyt ciężka praca lub lenistwo, nieposłuszeństwo, brak odpowiedzialności.

Dlaczego boimy się choroby?

Pomijając to, że choroba jest czymś mało przyjemnym, strach przed nią wynika z tego, że jest posłańcem śmierci. W polszczyźnie w pojęciu semantycznym choroby znajdują się ból, cierpienie, niedowład, dolegliwość, udręka. Mało przyjemne, prawda? Największy lęk związany z chorobą wiąże się z niepewnością. Nawet dziś zwykły kaszel może być objawem bardzo poważnej choroby. Wyobraź sobie więc lęk kaszlącego i jego rodziny kilkadziesiąt lat temu, gdy dostęp do medycyny nie był tak powszechny, jak dziś. Dlatego o chorobach wolano nie mówić. Samo wspomnienie choroby, nazwanie jej, mogło ją przywołać. Wierzono, że lepiej nie wywoływać wilka z lasu.

Typologia chorób

Lud dzielił choroby na wewnętrzne, zewnętrzne i – uwaga – kobiece. Źródłem tych pierwszych jest złość. Powoduje ona nie tylko liszaje, brodawki, reumatyzm, lecz również choroby weneryczne. Dźwiganie i podnoszenie ciężkich przedmiotów mogło wywołać przepuklinę, wędrujące nerki i bóle w krzyżu. Jeśli ktoś nie ubrał się odpowiednio do pogody, mógł tego szybko pożałować, bo groziły mu rwa kulszowa, paraliż, zapalenie płuc lub kościec. Osobom nerwowym (czyli mnie!) groził obłęd, natomiast tym, którzy nie najlepiej się odżywiali – kamica, żółtaczka, biegunka, czerwonka i cholera. Choroby zewnętrzne pochodzą z ostrości krwi (wrzody, swędzenie) lub od urazów – skaleczenia, zwichnięcia i złamania. Do chorób kobiecych zaliczano poronienia, wędrującą macicę, choroby jajników oraz upławy.

Jak przewidywano chorobę?

Na szczęście wieloletnie obserwacje przyrody, zwierząt i ludzi pozwalało niektóre choroby przewidzieć i albo uchronić się przed ich przyjściem, albo zminimalizować niszczycielskie dla organizmu skutki. Na przykład, gdy wyły psy i głowy trzymały pyskiem w dół, oznaczało to przyjście choroby niszczycielskiej. Łaszenie się kota i przytulanie w jednym miejscu oznaczało, że z organem tam się znajdującym może być coś nie tak (w trakcie choroby temperatura jest tam minimalnie wyższa, a koty lubią ciepło). Ponadto trzykrotne kichnięcie kiciusia zwiastowało chorobę. Za oblanie kocura wodą groziły suchoty. Zawał zapowiadało pojawienie się sowy pójdźki. Leniom, którym nie chciało poić się zwierząt, mogła przytrafić się rewolucja w układzie pokarmowym, gdyż to te niemówiące stworzenia ostrzegały ludzi przed zatrutą wodą, po prostu jej nie spożywając.

Jak pewnie się domyślasz, sporo z tych chorób dało się wyleczyć ziołami. Jeśli boli Cię brzuch, cierpisz na bezsenność, poczytaj o mięcielawendzie. Pomogą też na inne problemy. O pozostałych sposobach opowiem w kolejnych częściach cyklu poświęconego chorobom.

Źródła:

Stanisław Spittal, Lecznictwo ludowe w Załoźcach i okolicy [w:] „Rocznik Podolski” 1938, t. 1 .

Marzena Marczewska, Ja cię zamawiam, ja cię wypędzamChoroba. Studium językowo-kulturowe, Kielce 2012.

Komentarze pod postem dotyczącym zamawiania chorób na fanpage’u Wieś tańczy i śpiewa.

2 thoughts on “Choroba. Jak ją zamówić? Część pierwsza

  1. max magix says:

    Ciekaw jestem jak leczyli padaczkę, migrenę, niezróżnicowaną chorobę tkanki łącznej lub inne choroby autoagresywne lub problemy z zajściem w ciążę lub porodem?

    • O leczeniu chorób będzie w kolejnych postach z cyklu tego i ziołowego. Postaram się zwrócić szczególną uwagę na problemy, o których wspomniałeś. Zaglądaj do nas, na pewno znajdziesz odpowiedź na część postawionych pytań 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *